Od połowy września w życie wchodzą przepisy, na mocy których kierowcy zapłacą wyższe mandaty, a także otrzymają większą liczbę punktów karnych. Celem wprowadzanych zmian jest walka z kierowcami brawurowymi, którzy za nic mają sobie przepisy ruchu drogowego. Jak będzie to wyglądało w praktyce? O czym w szczególności powinni wiedzieć kierowcy?
Punkty karne – komu i w jakiej wysokości będą mogły zostać przyznane?
Kierowca, który narusza przepisy ruchu drogowego, może zostać ukarany mandatem oraz otrzymać punkty karne. Niemniej jednak dotychczas głównym postrachem kierowców były właśnie wysokie kary pieniężne, natomiast od września obawy zaczną również dotyczyć kwestii punktów karnych. Policjanci będą mogli przyznać kierowcy nawet 15 punktów karnych, za takie wykroczenia jak:
- niedostosowanie się do sygnałów świetlnych,
- przekroczenie prędkości o więcej, niż 70 km/h,
- nieudzielenie pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu,
- nieudzielenie pierwszeństwa pieszemu wchodzącego na przejście.
Co istotne, kierowcy nie będą mieli możliwości odbycia dodatkowego szkolenia, dzięki któremu ich punkty karne zostaną wyzerowane. Wręcz przeciwnie, bowiem tego typu kursu nie będą już zgodne z prawem – punkty karne znikną dopiero po 2 latach od ich nałożenia. Ponadto, przepisy prowadzają mechanizm uzależnienia anulowania punktów karnych od tego, czy kierowca opłacił mandat.
Recydywa – z czym wiąże się to pojęcie?
Pojęcie mandatu oraz punktów karnych jest dobrze znane wszystkim kierowcom, jednak czymś zupełnie nowym będzie dla nich recydywa. Polskie prawo posługuje się już tym sformułowaniem, jednak nie w kontekście przepisów ruchu drogowego. Otóż recydywa to nic innego, jak ponowne dopuszczenie się tego samego wykroczenia lub przestępstwa. Dobrym przykładem jest chociażby dwukrotne przekroczenie prędkości czy nieustąpienie pieszemu pierwszeństwa. Nowe przepisy wprowadzają zasadę, na mocy której kierowcy, którzy ponownie popełniają to samo wykroczenie, będą karani podwójnie. W praktyce oznacza to, że zapłacą oni dwukrotnie wyższy mandat. Oto kilka przykładów, dzięki którym można zobrazować, jak będą karani recydywiści:
- przekroczenie prędkości o 51-60 km/h – 1 500 zł i 15 punktów karnych, recydywa: 3 000 zł i 15 punktów karnych,
- złamanie zakazu wyprzedzania – 1 000 zł, recydywa: 2 000 zł,
- wyprzedzanie na przejściu lub przed nim – 1 500 zł, recydywa: 3 000 zł,
- prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie po spożyciu alkoholu lub innego, podobnie działającego środka – 2 500 zł, recydywa: 5 000 zł,
- wjazd na przejazd kolejowy przy czerwonym świetle sygnalizatora lub jeżeli po drugiej stronie nie ma miejsca do kontynuowania jazdy – 2 000 zł, recydywa: 4 000 zł.
Jak widać, kary dla osób, które popełniają dane wykroczenie po raz pierwszy, już będą bardzo dotkliwe. Niemniej jednak z o wiele większymi kosztami należy się liczyć, jeśli ponownie złamiemy przepisy.
Kiedy może być przyznany wyższy mandat za recydywę?
Recydywa, zgodnie ze znowelizowanym Kodeksem wykroczeń, to pojęcie, które ma swoje ograniczenia czasowe. Mowa tutaj przede wszystkim o tym, że kierowca może być surowiej ukarany w ciągu kolejnych dwóch lat za złamanie tego samego przepisu. Okres dwóch lat bierze się stąd, że dopiero po tym czasie anulowane są punkty karne. Liczony jest on od momentu przyznania mandatu bądź uprawomocnienia się wyroku sądu. Jeśli kierowca otrzymał mandat za nieudzielenie pierwszeństwa, a następnie został po raz kolejny przyłapany na tym samym czynie, zapłaci mandat jako recydywista. Niemniej jednak w sytuacji, w której pierwszy mandat został przyznany za nieudzielenie pierwszeństwa, a drugi za przekroczenie prędkości, to oba mandaty regulowane są w stawce podstawowej. Nie zawsze więc będziemy mieli do czynienia z recydywą. Pamiętajmy jednak, że obecnie policja ma dostęp do danych kierowcy, dzięki czemu w krótkim czasie jest w stanie ocenić, w jakiej wysokości mandat należy przyznać.
Kiedy zmiany wchodzą w życie i czy należy się ich bać?
Mandaty i punkty karne będą nakładane na nowych zasadach już od 17 września 2022 roku. Celem zmian jest zredukowanie liczby kierowców, którzy łamią podstawowe przepisy, dotyczące zachowania na drodze, stanowiąc tym samym duże zagrożenie dla siebie oraz innych. Jeśli przestrzegamy zasad panujących na drogach, to nowe przepisy właściwie nas nie obejmą. Niemniej jednak musimy być świadomi tego, że nawet jednorazowy występek czy działanie nieumyślne mogą okazać się problematyczne w skutkach, chociażby ze względu na ryzyko otrzymania aż 15 punktów karnych jednorazowo. Pamiętajmy jednocześnie, że wyjeżdżając w trasę, jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo swoje oraz innych uczestników ruchu drogowego. Nowa przepisy mają zniechęcić kierowców do łamania prawa, nawet jeśli wydaje im się, że mają ku temu odpowiednie warunki. Uważać muszą w szczególności osoby, które zostały już ukarane jednym mandatem, tak aby nie posądzono ich o recydywę. W przeciwnym razie trzeba liczyć się z koniecznością zapłaty naprawdę wysokiej kary.

Te nowe przepisy faktycznie mogą zaboleć, zwłaszcza te 15 punktów za jedno przewinienie to już nie przelewki. Sam staram się jeździć przepisowo, ale przy obecnych stawkach i recydywie bardzo łatwo o kumulację, która szybko może skończyć się utratą uprawnień. Myślę, że teraz każdy kierowca powinien regularnie kontrolować swój stan konta, żeby nie było przykrej niespodzianki podczas przypadkowej kontroli drogowej. Jeśli nie wiecie, jak to sprawnie ogarnąć online, to tutaj jest pomocna instrukcja weryfikacji stanu punktów w systemie. Lepiej dokładnie wiedzieć, na czym się stoi, zwłaszcza przy tak rygorystycznych zmianach w taryfikatorze.