Nawet osoby średnio oczytane wiedzą o tym, że leasing to nie jest jakaś tam stała oferta, czyli leasingodawca zmienia swoją ofertę, a w niektórych latach robi to nawet trzy lub cztery razy. Dzieje się tak głównie ze względu na to, że na rynku działa wielu leasingodawców i każdy z nich rywalizuje z pozostałymi jeśli chodzi o ofertę. Problem jak zwykle tkwi w tym, że jeśli ktoś ma już auto lub maszynę produkcyjną w leasingu od ponad dwóch tygodni, to nie może łatwo zmienić opcji. Mówi się też sporo o tym, że leasing musi potrwać minimum te pięć lat, czyli równe sześćdziesiąt miesięcy, a niektórzy wspominają nawet o siedmiu latach. Sprawy prezentują się bardziej różowo w przypadku popularnych modeli samochodów użytkowych, bo w ich przypadku leasingodawca może dać klientowi możliwość zmiany auta lub aut, po jakichś dwóch latach. W działaniu tego typu nie ma totalnie nic dziwnego, bo klient zyskuje auto znacznie mniej zużyte eksploatacyjnie, a to dotychczas używane trafia do innego klienta. Leasingodawca zaś utrzymuje obydwu klientów pod swoimi skrzydłami, czyli nadal na nich zyskuje. Właśnie dlatego zmiany w ofercie nie dotyczą tylko przedsiębiorców, którzy to nadal się nie zdecydowali, bo ludzie chcą dla siebie jak najlepiej:
- Chcą jak najmniej inwestować w eksploatowane auta,
- Chcą warunków takich samych jak dla nowych klientów,
- Chcą też aut zużytych w stopniu minimalnym,
- Nie chcą być traktowani gorzej od większych klientów,
- I co jakiś czas chcą się załapać na jakąś nowość w ofercie.
Inflacja.
Czasy obecne są rzecz jasna trudnymi jeśli chodzi o leasing, bo najpierw była pandemia, czyli ten okres czasu powiązany przynajmniej z częściowym blokowaniem gospodarki, a teraz rzecz jasna trwa wojna na Ukrainie. Dlatego też niektórzy z nas otwarcie stwierdzają, że to kiepskie czasy na leasing. Mowa tu dokładnie o tym, że właściciele małych średnich firm nie biorą popularnych modeli aut użytkowych w leasing tylko kupują takowe w formie egzemplarzy, które mają dwa lata lub więcej. Pozornie tak wydaje się lepiej, bo to nie spłacanie leasingu, czy też kredytu, tylko jednorazowy zakup pojazdu za przelew bankowy. Właśnie dlatego wielu leasingodawców w tym szczególnym czasie daje nowym i obecnym klientom ciekawsze warunki, po to by nadmiernie nie zaciskali pasa i by nie starali się zrezygnować z leasingu z pomocą prawnika, bo jeśli zbyt wielu zdecyduje się na ten konkretny krok, to leasingodawca będzie miał trudniejszą sytuację. Dlatego oferta związana z leasingiem musi pozostać atrakcyjną i to zwłaszcza w przypadku popularnych modeli aut użytkowych, czy też kompaktowych. Takowe zwyczajni ludzie i przedsiębiorcy eksploatują w sposób stały i w związku z tym liczą na ciekawe warunki jeśli chodzi o leasing, także w czasach dość nieciekawych.
Popularne modele aut użytkowych.
Leasingodawcy doskonale wiedzą o tym, że popularne modele aut użytkowych są kupowane przelewem bankowym, ale najczęściej przedsiębiorcy biorą na takowe kredyty, czy też są brane w leasing. Te pozostałe dwie opcje są najczęściej wybieranymi, bo dla przedsiębiorcy nie liczy się koszt konkretnego pojazdu, ale to ile na takowy wyda łącznie przez dwa lub pięć lat. Dlatego wygrywa najlepsza z ofert jeśli chodzi o leasing, a dokładniej te, w których przypadku samochód użytkowy zaliczany do popularnych modeli da się wymienić po jakichś dwóch latach od momentu wzięcia w leasing na preferencyjnych warunkach. W tym konkretnym kombinowaniu nie ma totalnie nic dziwnego, bo ludzi interesują głównie koszty, czy też proporcja kosztów do ewentualnych korzyści. Dlatego też zaskakująco wielu wybiera między kredytem, a leasingiem. Tak jest bo, auta można wymieniać dość często i co równie ważne leasingodawcy stale modyfikują swoje oferty, po to by zatrzymać klienta przy sobie lub po to, by pozyskać tych nowych stałych klientów.
Czy opłacalność leasingu się zmieni?
Jeśli chodzi o leasing to jego opłacalność zmienia się dosłownie cały czas, zwłaszcza jeśli chodzi o auta użytkowe i kompaktowe. Zagadka tkwi natomiast w tym jak te zmiany się mają do ofert powiązanych z kredytami. Ta zagadka co kilka miesięcy prezentuje się inaczej dla różnych biznesów i co równie istotne w przypadku pewnych przedsiębiorców leasingodawcy dają możliwość wymiany auta co dwa lata, a w biznesach o nieco gorszej opłacalności wymiana może nastąpić po trzydziestu miesiącach lub po trzech latach. Tym konkretnym zróżnicowaniem leasingodawca chroni samego siebie w sensie finansowym, ale nie może działać w sposób zbyt rozsądny dla samego siebie, bo utraci klientów.
Konkurowanie.
W krajach demokratycznych na rynku działa wielu leasingodawców, a dokładniej oni stale ze sobą konkurują, bo liczy się to by utrzymać klienta i to by pozyskać nowego. Właśnie w tych aspektach tkwią kluczowe trudności wtedy gdy inflacja szaleje, bo wysoki poziom inflacji musi mieć wpływ na pożyczki i na leasing. Jednym słowem w czasach niestabilnych ekonomicznie jest nawet bardzo trudno, ale i wtedy gdy gospodarka jest stabilną nie jest prosto, bo leasingodawcy mają zróżnicowaną kondycję finansową, a to właśnie od niej zależą szczegóły ich ofert.